CZY TERAZ JEST SZANSĄ NA NOWE?

CZY TERAZ JEST SZANSĄ NA NOWE?

Teraz jest takie jakie jest i nie podlega ocenie, że kiedyś było inaczej a jutro będzie inaczej. Dzisiaj jest jak jest. I to jest bardzo ważne. To, że czytasz teraz ten artykuł, to nie przypadek. Kto szuka, znajduje. Poszukujesz sposobu na lepsze życie, na życie w radości i lekkości. Być może niniejsze treści pomogą ci rozwiązać wyzwania, przed jakimi stoisz. Może ta publikacja stanęła ci teraz na drodze by puściły hamulce, blokady byś pozbyła się problemu z tych doświadczeń wieloletnich, które wpłynęły na te dotychczasowe wyzwania.

Coraz większym zainteresowaniem wczesnego świata cieszy się medycyna naturalna a wraz za nią uzdrawianie na drodze duchowej. To dobrze, bo to
kierunek, za którym warto podążać. W świecie, w którym żył Hipokrates,
Sokrates i Platon, podstawą wyleczenia ciała fizyczne było znalezienie
przyczyn i konfliktów znajdujących się w głowie człowieka. 

Zdanie „Nie ma chorób nieuleczalnych, są tylko pacjenci, którzy nie chcą być zdrowi” znane było już w starożytności. Potwierdza ono tezę, że przytłaczająca
większość problemów zdrowotnych ma swój początek w negatywnych
emocjach człowieka.

Człowiek zamiast żyć tu i teraz w obecnej rzeczywistości  i otwierać się na nowe, na zdrowie, pomyślność najczęściej żyje albo w przeszłościwspomnieniami albo w przyszłości martwiąc się o to co będzie.


Człowiek nauki, aby ułatwić proces leczenia ciała fizycznego skupił się
w swoich poszukiwaniach na rozwoju techniki medycznej. Tak mocno
skupił się w swych poszukiwaniach na celu, że zapomniał o naturze,
zapomniał, co jest pierwotną przyczyną problemów zdrowotnych.

Zapomniał o duchu. I tak do dnia dzisiejszego trwa rozgraniczenie w
medycynie klasycznej na ciało (ręka, noga, organy, kości itp.) i ducha (emocje, uczucia, myśli itp.). Leczy się ciało bez uwzględnienia ducha. Leczy się skutki a nie bezpośrednie przyczyny chorób, trudności związane z życiem.


Najnowsza nauka z dziedziny neurobiologii udowadnia, że nikt nie może
być uzdrowiony, jeżeli sam nie podejmie szeroko pojętej odpowiedzialności za swoje zdrowie. Nawet najbardziej fantastyczny system medycyny akademickiej nie uzdrowi człowieka, jeżeli on sam podświadomie nie chce, nie potrzebuje uzdrowienia. Uzdrowienie jest rezultatem somouzdrowienia. Potwierdzeniem tej teorii jest przykład złamania kości. Lekarz prawidłowo ją składa, używa do tego różnych technik, urządzeń, przeprowadza operacje i na tym kończy się jego
medyczna rola. Gojenie się kości leży po stronie pacjenta. I tu nie ma
znaczenia, jak nowoczesna i sprawna jest w tym przypadku medycyna.
Proces uzdrowienia, czas i trwałość zależy od sił samouzdrawiania, od
gotowości bycia zdrową, od życia teraz. Zatem nikt i nic nie może zastąpić sił
samouzdrawiania. Możesz wprawić je w ruch tylko ty sama.

Wszystko w rzeczywistości jest o wiele prostsze niż może się na pierwszy
rzut oka wydawać. Ważna jest w życiu uważność. Rzeczywistość jest taka jak ją widzisz. Jest jak zwierciadło. W nim odbija się twoje wyobrażenie o rzeczywistości bez
względu na to, jakie ono jest.

Dodaj komentarz

Close Menu