NAWYK KLUCZEM DO SZCZĘŚCIA #2

NAWYK KLUCZEM DO SZCZĘŚCIA #2

Pragniesz się spełniać, robić co to lubisz, co ci sprawia frajdę, co daje ci poczucie szczęścia. Obecne życie już cię męczy i nie wiesz jak się z tego marazmu wydostać. Brakuje ci siły na podjęcie decyzji i rzucenia tego co jest w obecnie w twoim życiu, by zmierzyć się z nowym. By otworzyć się na nowe. W tym pomoże ci wskazówka nr. 2

Właściwe odżywianie jest bardzo ważne dla twojego organizmu. Należy jednak dochodzić do niego stopniowo. Zdrowie jest jak porcelana. Łatwo można ją stłuc. Delikatne dochodzenie do oczyszczenia i wzmocnienia organizmu jest bardzo ważnym etapem do osiągnięcia poziomo sił zamiaru, dzięki którym  kreujesz własne życie. 

Poznaj wskazówki:

  • Pić należy min. piętnaści minut przed posiłkiem i dwie godziny po posiłku. W przeciwnym razie sok żołądkowy ulega rozcieńczeniu i pokarm nie przyswaja się i gnije.
  • Zwróć szczególną uwagę na spożywanie warzyw i owoców. W szczególności na świeże warzywa i owoce, oraz na kiełkujące nasiona. Posiadają wyjątkowo oczyszczające właściwości.

Kiełkujące nasiona posiadają właściwości lecznicze i biostymulujące. To prawdziwa skarbnica wszystkiego. To budzące się życie. Kiełki są cennym źródłem mikroelementów, soli mineralnych, witamin. Są bogate w białka i kwasy tłuszczowe omega-3, a także w błonnik. Poprawiają przemianę materii, uzupełniają niedobory witamin i składników mineralnych, oczyszczają organizm, wzmacniają system odporność, zwiększają zdolność do pracy i uleczają wiele chorób. 

Kiełki mają w sobie wszystko, co troskliwie przewidziała przyroda dla rozwoju nowego życia i przetrwania w agresywnym środowisku. 

Kiełki to doskonale zrównoważone, lekko przyswajalne pożywienie, skuteczne naturalne lekarstwo.

Najlepiej zrobić je samodzielnie. To w zasadzie żadna praca a efekty ich spożycia mogą być zaskakujące. 

Kiełki wykonane samodzielnie są:

  • świeże,
  • bez pleśni,
  • bez grzybów.

Podczas przechodzenia na zdrowe żywienie możesz doświadczyć kilku kryzysów oczyszczających, w czasie, których ma miejsce nasilenie starych chorób.

Świadczą one o tym, że organizm nareszcie uwalnia się od nagromadzonych w ciągu wielu lat toksyn i zmienia styl życia na normalny tryb pracy. Utrata wagi to tylko efekt uboczny. Znaczy on, że organizm oczyszcza się i odradza się na nowo.

Aleksandr Czuprun, znany popularyzator naturoterapii, zaproponował zaskakującą, lecz zdumiewającą oczywistą interpretację problemu odporności. Jej sens polega na tym, że organizm celowo wyłącza odporność w czasie choroby zakaźnej. Wiadomo, że człowiek z zasady zaczyna chorować, kiedy jego organizm jest osłabiony, przeciążony odpadami, odczuwa niedobór witamin i innych ważnych dla życia substancji. 

Zaobserwował, że jeżeli w takim stanie człowiek podłapuje jakiekolwiek zakażenie, zmniejsza się w jego organizmie produkcja interferonu – siły obronne niejako umyślnie wyłączają się, pozwalając chorobie się rozwijać. 

Okazuje się, że mikroorganizmy, które wywołały chorobę, odżywiają się zanieczyszczeniami, których “system kanalizacji” nie nadąża usunąć z powodu niewłaściwego żywienia. 

Dlatego organizmowi nie pozostaje nic innego, jak pozwolić drobnoustrojom się rozmnażać. Kiedy przynajmniej częściowo wypełnią swą oczyszczającą misję, odporność zostaje przywrócona i choroba mija. 

W zasadzie, pisze Czuprun, powinniśmy błogosławić choroby wywołane przez drobnoustroje i wirusy – są one typowymi leczącymi kryzysami. W ten sposób organizm sam się leczy z najważniejszego nieszczęścia – zanieczyszczenia odpadami środowiska wewnętrznego i to bez jakichkolwiek medykamentów.

Doktor Edward Howell, jeden z założycieli systemu naturalnego uzdrawiania, doszedł do wniosku, że głównym komponentem odróżniającym surowe pożywienie od tego, które przeszło kulinarną obróbkę, są enzymy. Określił on, że te “jednostki miary energii życiowej” rozpadają się w temperaturze powyżej 50°. Enzymy to substancje, które czynią życie możliwym.

Są one niezbędne w każdej reakcji chemicznej, przebiegającej w naszym organizmie. Bez enzymów w ogóle nie byłoby żadnej aktywnej działalności w żywym ciele. Są to “robotnicy”, którzy budują organizm, podobnie jak budowlańcy wznoszą dom.

Substancje odżywcze, witaminy i mikroelementy są tylko budulcem. Cały ruch na “budowie” zapewniają właśnie enzymy. Przy czym nie są one po prostu bezwładnymi katalizatorami, przyśpieszającymi reakcje chemiczne. Jak się okazało, w trakcie swojego działania enzymy wydzielają określone promieniowanie, czego nie można powiedzieć o katalizatorach. Enzymy składają się z transporterów białkowych, naładowanych energią jak bateria elektryczna.

Skąd nasz organizm bierze enzymy? Najwidoczniej dziedziczymy określony potencjał enzymatyczny przy urodzeniu. Ten ograniczony zapas energii jest obliczony na całe życie. To tak jakbyś otrzymała określony kapitał początkowy. Jeżeli będziesz go tylko wydatkować, nastąpi bankructwo. Dokładnie tak samo, im szybciej wydatkujesz energię enzymów, tym szybciej osłabnie siła życiowa. Kiedy osiągasz taki moment, w którym organizm nie jest w stanie produkować enzymów, twoje życie kończy się. Bateria ulega wyczerpaniu.

Stosując tylko pożywienie, które poddano obróbce cieplnej, ludzie beztrosko trwonią swój ograniczony zapas enzymów. Jak uważa doktor Edward HoweII, jest to jedna z podstawowych przyczyn wszystkich chorób, przedwczesnego starzenia i wczesnej śmierci. Surowe artykuły spożywcze zawierają swoje enzymy, które umożliwiają lekkie przyswajanie pożywienia. Lecz jeżeli będziesz jeść większość gotowanego pożywienia, pozbawionego enzymów, organizm zmuszony będzie angażować swoje rezerwy do jego strawienia. To z kolei prowadzi do pomniejszenia i tak ograniczonego potencjału enzymatycznego.

Reasumując zacznij zwracać uwagę na to, co jesz. Poznaj trzecią wskazówkę.

Dodaj komentarz

Close Menu