DLACZEGO TKWIENIE W PROBLEMIE NISZCZY?

DLACZEGO TKWIENIE W PROBLEMIE NISZCZY?

Kto nie zmaga się w życiu z problemami, z życiowymi wyzwaniami. Nie ma na Ziemi takiego człowieka, którego ten temat nie dotyczy. Człowiek jest na Ziemi po to, by nauczyć się radzić sobie z życiowymi wyzwaniami, by poprzez nie wzrastać. Dlaczego zatem zamiast w problemie widzieć szansę, widzimy porażkę?

Życie pokazuje dużo. I gdy tylko zaczniesz zauważać szansę w problemie, gdy poddasz się życiu z jednoczesnym płynięciem pod prąd, gdy zaczniesz widzieć drogowskazy zaczniesz płynąć z życiem.

To cała sztuka jakiej możesz nauczyć się w tym ziemskim życiu.

Zapewne wiesz już, bo doświadczyłeś, że tkwienie w problemie niszczy.

Masz dwa wyjścia siedzieć dalej w problemie lub możesz zmienić swoje podejście i przełożyć go na szansę. Możesz wpaść w sidła życia, w ciasną klatkę lub ochronić się przed wpadnięciem w nią. 

Możesz oczekiwać dobrego rozwiązania spraw, życiowych wyzwań z pełną świadomością, z działaniem, ze świadomością wszystkiego, co się dzieje wokół ciebie w spokoju ducha, ze świadomością obfitości i wiary. Możesz cieszyć się z tego, co cię otacza, z tego, co masz, bez stresu, bez zamartwiania się, że nie masz jeszcze tego, czy tamtego, że nie masz tego czego pragniesz, że tracisz to co oczekujesz.

Masz wolna wolę. I dlatego też możesz skupić się na braku, cierpieniu, niedostatku, stresie, na intensywnym wyniszczającym myśleniu.

Pamiętaj, że wybór jest po twojej stronie. 

Możesz wybrać drogę pełną chaosu lub spokoju. Drogę trudną lub łatwą. 

Zatrzymanie się może być błogosławieństwem. Bo przecież zatrzymania są wkomponowane w życie każdego człowieka. Pozwala ono powstrzymać pęd i działania na oślep. Pozwala przeanalizować sytuację i podjęć właściwą decyzję. W spokoju dużo prościej jest podjąć decyzję czy pozostajesz na obecnym wyznaczonym sobie kursie czy zmieniasz go, modyfikujesz albo całkowicie odwracasz. Bez zatrzymania, w gonitwie życia jesteś odcięty od siebie, jesteś skazany na innych. A to boli w dłuższej perspektywie czasu.

Dodaj komentarz