CZY KOBIETA JEST JAK INSTRUMENT?

CZY KOBIETA JEST JAK INSTRUMENT?

Kobiece ciało jest jak orkiestra. Poprowadzone we właściwym kierunku zagra najpiękniejszą muzykę. Muzykę ruchów, dźwięków. Szczęśliwcem jest mężczyzna, który natrafi na taki grunt. Jednak wymaga to od niego działania. Jakiego? Przeczytaj!

Kobiece ciało gra, kobiece ciało wydaje dźwięki jeśli tylko mu się na to pozwoli, jeśli tylko ma ku temu stworzone warunki. Kiedy kobieta otworzy się na swoją seksualność, kiedy pozwoli swojemu ciału na uwolnienie traum, na wydobycie  z niego spięć, zesztywnień, kiedy czuje satysfakcję z ciała, kiedy akceptuje je w pełni, kiedy pozwoli sobie na dźwięki, kiedy jej nagość doprowadzą do zachwytu partnera, kiedy czuje bliskość, czułość, delikatność ale i namiętność, słowa, poryw – potrafi zagrać. Potrafi dla swojego partnera zagrać najpiękniejszą muzykę. Muzykę jedyną w swoim rodzaju, muzykę, która wprowadza w nieziemskie odczucia kochanków.

 Z kobietą jest jak z instrumentem, który trzeba dostroić. Na którym trzeba umieć grać. Czy potrzebną są lata praktyki?Okazuje się, że nie. Potrzeba otwartości, czucia, obserwacji, uważności, potrzeba właściwego podejścia jak do porcelanowego naczynia, które w łatwy sposób można stłuc. 

Ostrożność, delikatność ale i namiętność. Kiedy kobieta odczuje bliskość kochanka, z którym rezonuje daje mężczyźnie piękny prezent wart miliony. 

 

Kobieta kiedy wpada w objęcia kochanka, który potrafi na niej grać jak na instrumencie doznaje szczytów swoich możliwości. Przychodzi rokosz, uwolnienie, niebo się rozstępuje. Jej ciało kołysze się, faluje, wibruje, wydaje dźwięki, wzdycha, krzyczy. 

Taka kobieta nakręca jeszcze bardziej mężczyznę do działania. 

Stają się jeszcze większe możliwości. Otwierają się wrota do pięknych przeżyć, otwiera się portal do niemożliwego. 

Koło się zamyka. On i Ona. Nie wiadomo co się dzieje, świat wiruje, jest chwila, zero myśli, czy to medytacja? 

Połączone dwa ciała w objęciach, zestrojone w jednej chwili, Sprawne poruszenie palców, języka partnera po jej ciele, smakowanie ciała,  rozkosz smaków i zapachów, westchnień , pikantnych słów, mieszające się płyny.

Wzmocnienie.

Takie połączenie to najlepsza na świecie rozluźniająca terapia. Namiętność chwili, w której nic innego się nie liczy. Tylko teraz. Ten moment, ta chwila, te pocałunki, te ruchy wibracyjne organów kobiecych, drżenie ciała, sterczące sutki, nabrzmiałe piersi. Kobiecość i męskość. Przypływ i odpływ. Chwile zapomnienia. Bycie.

Przyzwolenie kobiety i jego działanie… Tu tylko granicę stanowią oni sami.

Dodaj komentarz