DEKONCENTRACJA DROGO KOSZTUJE!

DEKONCENTRACJA DROGO KOSZTUJE!

Idziesz, potykasz się, może nawet łamiesz rękę. Myjesz naczynia i łubudu, spada talerz i tłucze się. Wkurzasz się, bo masz wrażenie, że dzień sprzysiągł się przeciwko tobie. Ale prawda jest zupełnie inna. Pośpiech i dekoncentracja jest powodem!

Szybkie tępo życia wymusza różne sytuacje niekoniecznie dobre dla człowieka. Może powodować sytuacje, które na pierwszy rzut oka wydają się nie rozumiane. Na przykład: idziesz i nagle tracisz grunt pod nogami, masz bliskie spotkanie z chodnikiem, trawnikiem, bitą drogą itp. (pomijam problemy z grawitacją na skutek alkoholu). 

W takich sytuacjach często pojawiają się mało przyjemne epitety, może masz pretensję do wszystkich za to co cię spotkało, choć powód tkwi gdzie indziej. Chwila dekoncentracji, nieuwagi może zakończyć się drobnym uszczerbkiem ale i utratą życia. 

 

Gdzie może tkwić problem?

Robienie dwóch lub więcej rzeczy na raz! Idziesz i myślisz o tym co zrobić na obiad, w co się ubrać do pracy, jakie było to spotkanie, jak skończy się odcinek serialu. 

 

  • Powód zdarzenia może leżeć po stronie umysł. 

 

Poza problemami zdrowotnymi typu padaczka, przyczyna upadku może tkwić w umyśle. Wyobraź sobie auto na jezdni, którego nie prowadzi kierowca. Auto, które jedzie samo w dół stromej ulicy. Co się może stać……..? 

Kolejność nadzoru jest następująca: umysł ma wpływ na mózg, a mózg prowadzi ciało. Samo ciało mimo swojej super inteligencji oraz serca, które przez cały czas wymienia informacje z mózgiem nie jest temu wcale winne. Umysł zawsze funkcjonuje na poziomie duchowym a ciało na poziomie fizycznym.  

Autor: Mariusz Kortała & Dorota Dusik

Dodaj komentarz