JAK NAPIĘCIE WPŁYWA NA EREKCJĘ?

JAK NAPIĘCIE WPŁYWA NA EREKCJĘ?

Mężczyzna z niskim poczuciem swojej wartości, słabą samooceną, słaby fizycznie i psychicznie częściej zmaga się z zaburzeniami związanymi z erekcją. Taki mężczyzna czuje napięcie przed każdym wyzwaniem na tyle silne, że utrudnia mu pełną bliskość z kobietą

Dlaczego niska samoocena, niskie poczucie swojej wartości, wzorce wdrukowane w głowę wpływa negatywnie na wzwód, na erekcję

Brak wiedzy, umiejętności, słaba siła woli, nie wysportowane ciało, słaby duch wpływają negatywnie na wartość człowieka!  

Kiedy mężczyzna stoi przed partnerką, zbliżające się zbliżenie traktuje jak egzamin. Zda albo nie zda. Takie podejście rodzi napięcie, stres. Do tego wchodzą czasem destrukcyjne myśli. Takie podejście niszczy na samym początku spontaniczność, fizjologię, luz. Zaczyna rodzić się stres i napięcie wywołujące problemy z męskością

Ten syndrom dotyka częściej mężczyzn na początku związku i związany może być z poczuciem braku bezpieczeństwa w relacji z nową osobą. Kiedy mężczyzna czuje się już pewny siebie, partnerki, relacji z kobietą problemy z erekcją mogą skończyć.

Kiedy mężczyzna ma w sobie zaszyty wzór relacji męsko damskiej, który poznał z domu rodzinnego i widzi go jako burzliwy związek pełen kłótni, burzliwości, braku szacunku, pojawia się kolejny problem – syndrom zaburzający erekcję – ciszy przed burzą.

Taki mężczyzna, który ma w sobie taki wzór relacji, związku w sposób nieświadomy przekłada go na swoją obecną relację. Spokój, harmonia są dla niego czymś nienaturalnym. On podświadomie wie, że brak kłótni w domu jest chwilową sprawą, która zwiastuje burzę. Ta sytuacja zwiastuje u niego niepokój. Zaczyna odczuwać ciągłe napięcie, które niszczy jego potencjał, hamuje erekcję. 

Kiedy mężczyzna ma w sobie model rodziców, jako związku trudnego, burzliwego i przekłada go na swoje życie, taki mężczyzna aby mógł sprawnie czerpać ze swojego męskiego potencjału, z seksu musi przepracować go w sobie. Tylko wtedy przestanie przenosić go na swój związek z partnerką.

Dodaj komentarz